XCIX Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Zbigniewa Herberta w Warszawie

Polecany w naszym ksiegozbiorze. Recenzja książki cz. 2

                                              Filip Zawada "Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek" 

                                                                                                                 "Myśli mogą być bronią mocniejszą niż karabin."

    „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek” Filipa Zawady (Wydawnictwo Znak 2019) to książka do smakowania, niespiesznego czytania krótkich rozdziałów (jest ich 149, a właściwie 150, bo ostatnie słowa skierowane do czytelnika też trzeba uznać za rozdział i to otwarty). Wywołuje radość, zadumę, wybuch śmiechu, namysł. Jest tu wszystko, czego może poszukiwać czytelnik – opowieść o jedenastoletnim Franku, który marzy, by być kierowcą cysterny mleka
i opiekuje się kotem Szatanem w sierocińcu prowadzonym przez zakonnice, jest próba zrozumienia i opisania świata, relacji międzyludzkich, jest refleksja na temat religii, Boga, śmierci, samego siebie, jest wreszcie miłość, której bohater nie zna i dopiero się jej uczy i wiele więcej tematów. Jednak, jak łatwo się domyślić, nie fabuła jest tu najważniejsza.

To wciągająca lektura również ze względu na jej język – soczysty, pełen humoru, puent, często aforystycznych. Filip Zawada zaskakuje i zaprasza czytelnika do wykreowanego przez siebie świata na wiele sposobów. Zapewniam, że przyjęcie tego zaproszenia daje wiele satysfakcji.

H.A.