Nowa Lokalizacja
Nowe zdjęcia
Osoby online

Odwiedza nas 118 gości oraz 0 użytkowników.

N P W Ś C Pt S
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 1 2 3 4 5 6

 LAURY DLA ZESPOŁU CASU ET FORTE I GABRIELI TRZCIAŁKOWSKIEJ

Motywem XVIII Festiwalu Herbertowskiego zorganizowanego, jak każdego roku, pod honorowym patronatem Pani Katarzyny Herbert, przez XIV Liceum Ogólnokształcące im. Zbigniewa Herberta w Lublinie, była wolność w twórczości Księcia Poetów Polskich. Ta myśl, będąca niejako credo literackim Herberta, znakomicie wpisuje się w Rok Herbertowski i 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Tegoroczny Festiwal cieszył się rekordowym zainteresowaniem uczniów ze szkół w całym kraju, a nawet poza jego granicami.

Wielkim sukcesem zakończył się udział w Festiwalu naszych szkolnych artystów. Duet instrumentalno-wokalny Casu et Forte i Gabriela Trzciałkowska z klasy 2a zajęli w swoich kategoriach II miejsca uzyskując okolicznościowe dyplomy i nagrody rzeczowe. Casu et Forte, czyli Małgorzata Gawin i Kinga Wójcik z klasy 2d1, wykonały własną kompozycję muzyczną do wiersza Zbigniewa Herberta Drży i faluje z tomu Struny światła, a Gabriela Trzciałkowska przygotowała na tę okazję przejmujący w swej wymowie i niezwykle dojrzały artystycznie rysunek, inspirowany twórczością patrona XCIX LO. Laureaci zostali zaproszeni na uroczystą galę finałową, która miała miejsce w dniu 22 marca 2018 roku, w sali widowiskowej XIV LO im. Zbigniewa Herberta w Lublinie.

Kulminacyjnym momentem koncertu finalistów było zaprezentowanie przez Casu et Forte konkursowej kompozycji Drży i faluje. Utwór został wykonany z brawurą i fantazją oraz karkołomnymi podejściami i zjazdami. Brawa przy otwartej kurtynie!

Odsłony: 260
Utworzono: środa, 25, kwiecień 2018 11:57

W piątek 20 kwietnia 2018 r. odbyła się w naszej szkole zbiórka pieniędzy na potrzeby szkoły w Krasnogoriwce na wschodniej Ukrainie. Tym samym włączyliśmy się do akcji zorganizowanej przez Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej. Celem akcji jest pomoc uczniom ukraińskich szkół położonych w strefie działań wojennych.

Zebraliśmy 704 zł.

Odsłony: 349
Utworzono: piątek, 20, kwiecień 2018 19:28

Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, są skazani na jej powtarzanie

                                                                                                  Santayana

Tymi samymi drogami

– relacja z peregrynacji szkolnego koła historycznego i klas 3a, 3e, 3f do Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady Auschwitz- Birkenau w Oświęcimiu

 

Dzień 20 marca 2018 roku nie był zwykłym, szarym dniem naszej szkolnej codzienności, gdyż wtedy właśnie członkowie szkolnego koła historycznego, przedstawiciele klas 3a, 3e, 3f i ich wychowawcy-opiekunowie, uczestniczyli w niezwykłej lekcji na terenie Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Wyjechaliśmy sprzed szkoły o godzinie 6. rano, by spokojnie zdążyć na godzinę 12. kiedy to miało rozpocząć się upamiętnianie przez nas miejsc naznaczonych krwią, męczeństwem i ludzkimi dramatami. Przed wejściem zostaliśmy podzieleni na dwie grupy i pod opieką przewodników przekroczyliśmy bramę obozu Auschwitz. Nad nią umieszczono złowieszczy i cynicznie tragiczny napis Arbeit macht frei (obecnie replika). Po lewej stronie budka wartownika, po prawej podium dla obozowej orkiestry, której przykazywano odgrywać skoczne, niemieckie marsze, w takt których pędzono więźniów do pracy każdego ranka.

Panie przewodniczki były bardzo skrupulatne w opowiadaniu o wszystkim, co dotyczyło więźniów i ich obozowej egzystencji. Słuchaliśmy w zupełnej ciszy, z uwagą i przejęciem. Zaprowadzono nas do najważniejszych miejsc i wszędzie wrażenie piorunujące, że nie sposób o tym zwyczajnie pisać; tam trzeba być, chociaż jeden raz w życiu. Każdy Blok, a szczególnie Blok nr 11, komora gazowa i szubienica, na której, wyrokiem Najwyższego Trybunału Narodowego w Warszawie, zawisł w 1947 roku komendant obozu Rudolf Hoess, przedstawiały fragment tragicznej historii Auschwitz-Birkenau, namacalne dowody krzywd i zbrodni na niewinnych ludziach.

Podobnych, jeśli nie bardziej, traumatycznych chwil, dane nam było przeżyć w Birkenau, a przygnębiające wrażenie pogłębiła aura; mróz ok -5 stopni, smagający twarze wicher i padający od czasu do czasu śnieg. Zapewne u wszystkich pojawiła się myśl, jak mogli żyć tu więźniowie, w środku zimy, przy temperaturze -20 stopni. Przy ścianie śmierci, w miejscach pamięci Auschwitz-Birkenau, uformowaliśmy specjalną delegację, która w imieniu całego środowiska XCIX LO, złożyła przywiezione wieńce i zapaliła znicze. Był czas na chwilę zatrzymania się i moment osobistej zadumy. Poczuliśmy lęk, odrazę i najzwyklejsze w świecie niezrozumienie, jak to się mogło stać, że człowiek upadł tak nisko i drugiemu człowiekowi zgotował taki los.

Wróciliśmy do domów rodzinnych pełni przemyśleń i wrażeń, jakich dotąd w naszym krótkim życiu nie dane nam było przeżywać i rozpatrywać. To była niezwykła lekcja wychowawcza, najlepsza lekcja przedmiotowa i niesamowite doświadczenie, które pozostanie w naszej pamięci na długo.

Odsłony: 198
Utworzono: czwartek, 19, kwiecień 2018 06:29

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Zawsze można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej szczegółów w polityce dotyczącej plików cookies.

Akceptuje pliki cookies na tej stronie.

Więcej o ciasteczkach